Tuesday, December 18, 2012

white flakes

Uff! Wreszcie się z nimi uporałam. Nie było łatwo. Z każdą chwilą, z każdym kolejnym sklepem podobają mi się coraz to nowe, coraz to droższe rzeczy. Prezenty, bo to o nich mowa. Przerobiłam już wszystko od ubrań, po personalizowane świeczki. Te ostatnie, przyznaję, bezsens, ale musiałam być naprawdę zdesperowana... Mam już wszystkie i czuję się świetnie. Jestem pewna, nie nie jestem, że im się spodobają. Pamiętam jak kilka lat temu robiłam rodzinie prezenty po raz pierwszy. Kupiłam aniołka, krem na zmarszczki, aniołka dla zdrowia i zabawkę dla brata. Pieniądze "pożyczyli mi na wieczne nie oddanie" moi rodzice, a że niby byłam wyjątkowo grzeczna i moje kieszonkowe może być w tym miesiącu nieco wyższe. Szczęśliwa jedenastolatka pobiegła do sklepu i kupiła, to co w jej mniemaniu miał się podobać. Sęk w tym, że nie czuję jakby im się to podobało. Nie wiem dlaczego. Jestem pewna, że nie chcieli mnie urazić. Wydaje mi się, iż nie do końca skumali, że to ODE MNIE. Ale spowodowało to trwały uraz w mojej psychice i od tamtego czasu nie robię prezentów, do tego roku. Myślę, że już rozumiecie, dlaczego o tym wspominam i dlaczego to dla mnie takie ważne. Teraz w niczym nie przypominają tamtych i mam nadzieję, że zrobią większą furorę niż kilka lat temu. Mój portfel świeci pustkami i nic nie zapowiada, żeby miał się w najbliższym czasie zapełnić, ale kto wie, może Mikołaj zechce mnie wspomóc finansowo.



/Uff! Finally I tackled them. It wasn't easy. With every moment, with every shop I like getting a new, more and more expensive things. Gifts, because we are talking about them. Remade everything from the clothes, the personalized candle. These last, I admit, nonsense, but I had to be really desperate ... I've had them all and I feel great. I'm sure I am not not that they like it. I remember a few years ago I made family gifts for the first time. I bought an angel, wrinkle cream, angel of health and toys for her brother. Money borrowed me my parents. Happy eleven-year ran to the store and bought, what in her opinion was to the best. The problem is that I don't feel as if they liked it. I do not know why. But, it did an injury sustained in my psyche, and since then I didn't do any gift, until this year. I think you understand now why I mention this, and why is so important for me. Now, in no way resemble those, and I hope they will do more sensation than a few years ago. My wallet was empty and the light is not predicted to have to fill in the near future, but who knows, maybe Santa Claus wants to help me financially./



/sweatshirt: sh, leggins: Allegro/
Od jakiegoś czasu moja ulubiona pomadka. Szczerze, jest beznadziejna i w ogóle niepomaga na spierzchnięte usta, ale jest różowa, pięknie pachnie i daję w miarę pożądamy kolor.
/For some time it's my favourite lipstick. Honestly it's useless, becaude it doesn't help for my dry lips. But it smells beautifully, it's pink and gives nice colour./


Kolacja... Chciałabym, żeby tak wyglądała.
/My dinner... I'd like to it looks like that./

11 comments:

  1. strasznie podobają mi się takie legginsy! Boska bluza ♥

    ReplyDelete
  2. Mam tę samą pomadkę i uwielbiam ją z tego samego powodu :D

    ReplyDelete
  3. też masz przyozdobione ramiona ćwiekami (lub cos na ten styl) :D

    ReplyDelete
  4. naprawdę długo szukałaś mojego bloga? :))

    ps. dodaję do obserwowanych, bo widzę, że z każdym wpisem pokocham tę stronę coraz bardziej :*
    ps2. a co znajduję się w tym kubeczku na kolację? :>

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehe. U Ciebie zawsze dużo o jedzeniu. Uwielbiam gotować i dlatego tak bardzo lubię Twój blog. Długo go szukałam i byłam bardzo zdziwiona, że w ogóle go usunęłaś na chwilkę.
      W kubeczku jest jogurt i musli. Moje "ulubione danie". Wszystko co z mleka i jogurtu jest moje ulubione.

      Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa!

      Delete
  5. śliczną masz tę bluzę :) uwielbiam połączenia ćwieków i skóry :)

    - A.
    adriannaislookingforastyle.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. I love your sweater! So perfect and you look pretty! Like your blog!

    Would you like to follow each other? Just let me know and i return soon :)

    Kisses*

    ReplyDelete
  7. Jeśli kupujesz coś z głębi serca to nie ma możliwości, żeby się nie podobało

    ReplyDelete
  8. Genialny zestaw! Zazdroszczę spodni i DŁUUUGICH NÓG! ;))

    ReplyDelete